Czysta energia z biomasy

Naszym głównym przesłaniem jest powrót do natury. Zależy nam na częściowym wyeliminowaniu z naszego życia sztuczności, czyli tego, co truje środowisko, zaburza ekosystem i negatywnie wpływa na nasze życie – mówi prezes firmy Fluid S.A., Jan Gładki. Wszystkie te działania przełożyły się na zdobycie przez spółkę Polskiej Nagrody Innowacyjności 2015.

Państwa firma istnieje na rynku od 25 lat. Co w tym czasie udało się Państwu osiągnąć?

Wszystko zaczęło się od dwóch spółek: Fluid Corporation oraz Fluid Kooperacja Sp. z o.o., które powstały w czerwcu 1991 roku. Od tamtego czasu zajmujemy się nowymi technologiami w zakresie ekologii. Naszą pierwszą technologią było fluidalne spalanie w ciepłownictwie zasiarczonych niskokalorycznych paliw stałych. Wybudowaliśmy pięć obiektów na terenie Polski. W 2005 roku zaczęliśmy zajmować się technologią – autotermicznego uwęglania biomas. Intensywny rozwój spółki nastąpił na bazie firmy Fluid Kooperacja, która po przekształceniu w 2010 stała się spółką akcyjną i weszła w 2011 na giełdę New Connect. Obecnie jesteśmy na końcowym etapie budowy pierwszego na świecie, pełno wymiarowego zakładu poliprodukcji energii, odzyskiwanej z biomas, szczególnie roślinnych i poprodukcyjnych z przemysłu drzewnego oraz przetwórstwa rolnego. Nasz zakład jest najnowocześniejszy na świecie i oparty o polską myśl technologiczną. 80 procent rozwiązań wdrożonych w zakładzie to nasza indywidualna innowacyjna konstrukcja.

Skąd pojawił się pomysł na taką technologię?

Pracując w temacie budowy kotłowni dla ciepłowni miejskich, bardzo często spotykaliśmy się z sytuacją, w której w danym mieście powstawały odpady, które można współspalać z węglem kamiennym w kotłach fluidalnych. Myślę tutaj głównie o osadach pościekowych, które stwarzają duże problemy ekologiczne, ale niosą potencjał energetyczny. Szukałem rozwiązania, które pozwoliłoby przygotować ten osad do współspalania z węglem kamiennym. Nawiązałem współpracę z profesorem Bisem z Politechniki Częstochowskiej i zakupiliśmy jego patent. W późniejszym czasie nastąpiło pierwsze wspólne wdrożenie i budowa prototypu instalacji przemysłowej, na jej bazie wykonaliśmy badania, które wykazały duży potencjał tej technologii w większej skali do produkcji paliwa odnawialnego, w tym do paliwa do grilla. Na początku przy tej technologii pracowało kilka osób, obecnie przy rozwoju zastosowania biowegla i technologii pracuje kilkaset osób. Perspektywy zastosowań biowęgla i produkcji energii elektrycznej z wykorzystaniem naszej technologii jest przeogromna. Musimy pokazać światu i Polsce, że instalacja i zakład pracują, czego wynikiem jest produkt stały – biowęgiel, „zielona energia elektryczna” oraz „odnawialne ciepło”. Jesteśmy w końcowym etapie budowy i w pierwszym kwartale przyszłego roku rozpoczynamy pracę przemysłową.

Czy Pana zdaniem, przyszłości energetyki należy upatrywać w produkcji biowęgla?

Polska energetyka nie skorzysta z biowęgla w dużym zakresie. Mamy zbyt małe zasoby biomas, które mogłyby zastąpić węgiel kamienny. Dla przykładu, jedna nieduża elektrownia potrzebowałaby około 150 ton naszego paliwa na dzień. To oznacza, że powinniśmy zapewniać około 150 tysięcy ton biomasy w skali roku. Są to znaczące ilości, gdzie potrzebowaliśmy około 6000 ha plantacji energetycznej. Dużej przyszłości upatrujemy w zakresie paliw niskoemisyjnych do grilla, kominków, czy pieców przydomowych i w tej dziedzinie prowadzimy obecnie badania, które przynoszą satysfakcjonujące rezultaty. Dużą przyszłość wiążę także z instalacjami, które będą produkowały energię elektryczną i ciepło z pozostałości rolnych. Mogą na tym skorzystać rolnicy, właściciele ferm kurzych, czy np. właściciele plantacji pieczarek. Popiół, który będzie zostawał z uwęglania biomas jest również znakomitym uzdatniaczem do gleby, który rolnik będzie mógł wykorzystać. Współpracujemy z instytucjami naukowymi, powiązanymi z rolnictwem i sądzę, że w najbliższych dwóch latach na rynku pojawią się i uzdatniacze do gleby, i nawozy naturalne na bazie biowęgla i popiołów z naszego biowęgla.

Czy w zwykłych domostwach będzie możliwość użycia biowęgla?

Na bazie naszego biowęgla możemy produkować paliwa dedykowane, niskoemisyjne o wielkiej czystości spalin, czyli bezsiarkowe, bezchlorkowe mogące w znaczącym stopniu przyczynić się do obniżenia niskiej emisji w dużych miastach. Wystarczy przejść się wieczorem, aby przekonać się jak duże występuje zadymienie i smog, które utrudniają oddychanie.

Wiele firm współpracuje z placówkami naukowymi, tworząc synergię nauki z biznesem. Jak wygląda Państwa działalność na tym polu?

Przede wszystkim współpracujemy z Politechniką Częstochowską w aspekcie rozwoju technologicznego spalania fluidalnego i autotermicznego uwęglania biomas. Współpracujemy również z Politechniką Świętokrzyską w zakresie silnika Stirlinga, ale w planach mamy również szerszą współpracę. Silnik Stirlinga będzie naszym wspólnym sukcesem, osiągniętym z naukowcami. Współpraca z panem rektorem Stanisławem Adamczakiem jest wręcz modelowa. W skali kraju współpracujemy również, między innymi z Politechniką Opolską, Politechniką Wrocławską, oraz Instytutem Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach.

Jakie są Państwa plany na najbliższą przyszłość?

Rozmawiamy z szeregiem instytucji samorządowych w aspekcie wybudowania Zakładów Odzysku Energii z biomas, co pozwoli na wpięcie się w system ciepłowniczy poszczególnych miast. Spowoduje to obniżenie ilości spalanego miału węgla kamiennego z jednej strony, a z drugiej skojarzenie produkcji energii elektrycznej i ciepła, które w stu procentach spożytkuje miasto. Liczymy, że w niedługim czasie powstanie kilka tego typu instalacji. Oprócz tego rozmawiamy z producentami pieczarek i ferm kurzych. Zaproponowaliśmy poszczególnym producentom możliwość wykorzystania energii z pozostałości biomasowych, które praktycznie co osiem tygodni trzeba wymieniać. Pozostałości te powodują określone kłopoty dla producenta oraz dodatkowe koszty ich neutralizacji. Dla nas odpady niosą duży potencjał energetyczny. Możemy spopielać odpady według naszej technologii na użytek obniżenia kosztów produkcji. Przeprowadzamy dużą ilość badań w zakresie przemysłowego uwęglania tego typu pozostałości biomasowych. Mam nadzieję, że z tego tytułu powstanie również kilka zakładów odzysku energii z biomas poprodukcyjnych. Mam nadzieję, że takie instytucje jak Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości czy Narodowe Centrum Badań i Rozwoju pomogą w zakupie naszej technologii i w częściowym sfinansowaniu tego typu instalacji.

Rozmawiał Wojciech Grabarczyk

 

Wojciech Grabarczyk

O Wojciech Grabarczyk

Redaktor prowadzący Forum Przedsiębiorczości w Dzienniku Gazecie Prawnej