Bierzemy przykład z Doliny Krzemowej

Wielkopolskie Centrum Zaawansowanych Technologii to konsorcjum kilkunastu podmiotów, które skupia najlepszych specjalistów nauk ścisłych, przyrodniczych i technicznych. O roli synergii nauki i biznesu mówią pomysłodawca centrum, prof. Bogdan Marciniec oraz jego obecny dyrektor, prof. Bronisław Marciniak.

Ideą Polskiego Kongresu Przedsiębiorczości jest wspieranie, rozwijanie i pobudzanie do współpracy środowiska naukowego ze światem biznesu. Jak obecnie wygląda kondycja tych relacji?
B. Marciniec: Trochę wyprzedziliśmy obecne czasy, bo już w 2006 roku powstało konsorcjum, które miało przygotować projekt budowy Wielkopolskiego Centrum Zaawansowanych Technologii. Idea pochodziła od chemików, którzy potrafili zsyntezować ciekawe i bardzo drogie substancje, ale nie do końca wiedzieli, jak można je wykorzystać. Jeden gram tych substancji niejednokrotnie ma większą wartość niż gram złota. I nie powstają w liczbie np. dziesięciu tysięcy ton, ale jednego kilograma. W związku z tym konieczne było nawiązanie relacji między naukowcami oraz potencjalnymi odbiorcami. Nasze Centrum jest również ośrodkiem badawczo-rozwojowym dla małych i mikro firm. W ten sposób rozwijamy na co dzień współpracę z biznesem. Bierzemy przykład z Doliny Krzemowej, gdzie w momencie jakiegoś odkrycia czy powstania nowej substancji środowisko biznesowe od razu szuka możliwości zastosowania.

B. Marciniak: Pan profesor mówi między innymi o chemii materiałów, ale Centrum zajmuje się też drugą dziedziną – biotechnologią. Chcę zaznaczyć, że w ramach tego projektu wybudowana została zwierzętarnia, która jest jedną z najnowocześniejszych w Europie. To ośrodek ukierunkowany na badania, który zanim został uruchomiony, musiał uzyskać odpowiednie zgody i przejść przez skomplikowane procedury certyfikacji. Ponadto posiadamy halę technologiczną i infrastrukturę aparaturową, której możliwości prezentowaliśmy na VI Polskim Kongresie Przedsiębiorczości.

Jakie są największe przeszkody, przed którymi stoi komercjalizacja badań?
B. Marciniak: Jako naukowiec mogę powiedzieć, że trudności główne pojawiają się w momencie przeniesienia naszej wiedzy i osiągnięć naukowych do przemysłu. Jednocześnie rolą Wielkopolskiego Centrum Zaawansowanych Technologii jest ulepszanie tego transferu i konsekwentne budowanie relacji ze środowiskiem biznesowym. Wydaje mi się, że dzięki silnej pozycji i dobrym badaniom aplikacyjnym, Centrum będzie spełniać tę rolę.

Są Państwo laureatami Polskiej Nagrody Innowacyjności 2018. Czym dla Państwa jest to wyróżnienie?
B. Marciniec: To już drugie z rzędu. Wydaje mi się, że ta nagroda jest dowodem na to, że powoli przyjmuje się koncepcja, którą promujemy – że innowacyjność to rola obu stron, nauki i biznesu. Ona wymaga umiejętności współgrania, znalezienia wspólnych interesów. Polska Nagroda Innowacyjności 2018 to również docenienie naszej realnej współpracy z biznesem. W ciągu dwóch lat nawiązaliśmy silne relacje z kilkunastoma podmiotami, które chcą wdrażać nasze dokonania naukowe. Co prawda znajdujemy się dopiero na początku tej drogi pełnej wyzwań, ale obraliśmy najlepsze wzorce.
B. Marciniak: Na nasz sukces składa się kilka elementów. Mamy to szczęście, że posiadamy odpowiednią infrastrukturę. Środki, które pozyskaliśmy, zostały przeznaczone nie tylko na mury, ale również na wyposażenie Centrum. Dzięki temu dysponujemy sprzętem często unikatowym w skali międzynarodowej. Po drugie, posiadamy odpowiednią kadrę. Z jednej strony jest ona młoda i pełna pomysłów, z drugiej posiada odpowiedni poziom naukowy. Tę kadrę cały czas budujemy i rozwijamy – nie tylko chemiczną, ale też biotechnologiczną – np. prof. Marciniec tworzy grupę, która będzie opracowywać polskie materiały dentystyczne. Trzecim elementem sukcesu jest możliwość współpracy – stworzyliśmy konsorcjum jedenastu uczelni oraz instytutów naukowych z Wielkopolski. Połączenie tylu podmiotów nie jest łatwe, ale przynosi niesamowite efekty.

Jakie są plany Centrum na najbliższą przyszłość?
B. Marciniak: Naszym celem jest rozwinięcie części biotechnologicznej Centrum. Musimy zatrudnić odpowiednich specjalistów, którym umożliwimy przeprowadzanie badań oraz aplikowanie o środki na realizację kolejnych projektów. To nasz najważniejszy cel.
B. Marciniec: Posiadamy niezbędną infrastrukturę. To nie tylko laboratoria czy zwierzętarnia, ale również szklarnia, gdzie możemy hodować nowe odmiany roślin. Ta infrastruktura posłużyć nam może do tworzenia nowych biomateriałów. Do tego celu potrzebujemy jednak odpowiednie zasoby ludzkie. Przyjmujemy przede wszystkim tych, którzy przychodzą do nas z pieniędzmi. Co mam na myśli? Otóż chodzi o ludzi, którzy potrafią wygrywać projekty i uzyskiwać środki na swoje badania.

Wojciech Grabarczyk

O Wojciech Grabarczyk

Redaktor prowadzący Forum Przedsiębiorczości w Dzienniku Gazecie Prawnej