Dźwięk łatwiej zarejestrować jako znak towarowy, niż kolor

Przedsiębiorcy z Unii Europejskiej mogą obecnie zastrzec np. pojedynczy kolor lub dźwięk jako ich znak towarowy. Kiedy warto skorzystać z tych nowych możliwości i jaka jest gwarancja, że zastrzeżenie takiego znaku będzie skuteczne?

Decyzja o dokonaniu zgłoszenia znaku towarowego musi być przede wszystkim uzasadniona pod względem biznesowym. Jednocześnie trzeba mieć świadomość, że w praktyce prościej jest uzyskać rejestrację znaku dźwiękowego. Takie znaki są bowiem powszechniejsze. Natomiast zastrzeżenie koloru jest trudniejsze i możliwe tylko wtedy, gdy rzeczywiście odróżnia on produkty lub usługi konkretnego przedsiębiorcy.

Gdy polski przedsiębiorca stwierdzi, że zgłoszony znak towarowy UE koliduje z jego wcześniejszymi prawami, np. do znaku dźwiękowego, może podjąć działania prawne przed Urzędem Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej. Działania te powinny zmierzać do zniweczenia lub ograniczenia skutków np. dokonanego przez innego przedsiębiorcę zgłoszenia łudząco podobnego dźwięku. Można to zrobić poprzez wniesienie sprzeciwu.

Jeżeli zaś prawo do posługiwania się takim spornym dźwiękiem przyznano już komuś innemu, to nasz przedsiębiorca może rozważyć złożenie wniosku o unieważnienie takiej decyzji lub stwierdzenie wygaśnięcia ochrony. Natomiast roszczenia związane z samym naruszeniem prawa do znaków towarowych UE (np. roszczenia o zaniechanie lub odszkodowanie) mogą być dochodzone przed polskim sądem powszechnym, czyli Sądem Okręgowym w Warszawie, XXII Wydział Wspólnotowych Znaków Towarowych i Wzorów Przemysłowych.

Niewykluczone są też sytuacje, gdy polscy przedsiębiorcy nieświadomie mogą posługiwać znakami towarowymi, które już zastrzeżono. Wtedy narażają się oni na zarzut naruszenia praw do znaku towarowego UE. W ramach potencjalnego sporu prawnego podmiot uprawniony będzie mógł domagać się od tych przedsiębiorców m.in. zaniechania naruszeń i odszkodowania. Dlatego warto z wyprzedzeniem dokonać analizy np. wykorzystywanych kolorów czy dźwięków w celu zminimalizowania tego ryzyka.

 

fot. ShutterStock