Ewolucja w świecie rewolucyjnych firm

Dominacja państw azjatyckich zaczyna się również na rynku startupowym. Chiny i inne kraje tamtego regionu rozwijają swój portfel technologiczny w tempie nieosiągalnym dla państw zachodnich. Potwierdza to najnowszy raport za rok 2017 StartUp Genome, jednej z ważniejszych organizacji badających środowisko, w którym rozwijają się młode firmy.

W 2017 r. 35 proc. światowych jednorożców, czyli start-upów wartych powyżej miliarda dolarów, znajdowało się w Chinach. Udział Stanów Zjednoczonych w rynku największych podmiotów wyniósł 41 proc. Jeszcze trzy lata temu w Chinach było jedynie 14 proc. startupowej czołówki, w USA natomiast aż 61 proc.

Co więcej, na 10 krajów z najszybciej rosnącą liczbą opatentowanych rozwiązań aż osiem pochodzi z Azji, przy czym w przypadku Chin widać wyraźną przewagę, jeśli chodzi o technologie sztucznej inteligencji i blockchain. Według World Intellectual Property Organization to właśnie Chiny starają się o największą liczbę patentów – aż o 43 proc. Firmy z tego kraju są także w czołówce, jeśli chodzi o zgłaszanie patentów – rekordzistą jest Huawei z 4024 rozwiązaniami. Państwo Środka dominuje także, jeśli chodzi o technologie finansowe. W zestawieniu Fintech100 przygotowywanym corocznie przez KPMG podium zajęte jest przez start-upy z Chin, z których największy jest Ant Financial, należący do Alibaby.

Stary Kontynent nie gra w tej dziedzinie ważnej roli i raczej się na to nie zanosi. Choć jako kontynent możemy pochwalić się kilkoma innowacyjnymi hubami – są to: Amsterdam, Barcelona, Berlin, Frankfurt, Helsinki, Londyn, Monachium, Paryż oraz Sztokholm.

Jak zauważają autorzy raportu StartUp Genome, startupowa rewolucja trwa. Globalne inwestycje venture capital w 2017 r. przekroczyły 140 mld dol., a całkowita wartość dodana wytworzona przez środowisko młodych firm wzrosła w ciągu dwóch lat o 25 proc., do 2,3 bln dol. „Za dużym wzrostem stoją fundamentalne zmiany. Firmy, które zasiliły pierwszą falę startupowej rewolucji, czyli aplikacje społecznościowe, media cyfrowe i inne, stricte internetowe przedsiębiorstwa zwalniają. Te firmy zbudowały fundamenty, na których rośnie druga fala, czyli fintechy, cyberbezpieczeństwo i blockchain” – czytamy w dokumencie. Według analityków start-upy będą się specjalizować i zagarniać określone gałęzie rynku, jak Uber mobilność czy Airbnb rynek noclegowy, oraz dostarczać rozwiązań technologicznych z zakresu m.in. sztucznej inteligencji.

Autorzy podpierają to twierdzenia analizą wzrostu finansowania w określonych gałęziach start-upów. Na pierwszym miejscu jest branża zaawansowanej produkcji i robotyki. Nakłady na tego typu przedsięwzięcia na początkowym etapie w perspektywie pięciu lat mają wzrosnąć o 189 proc. Na drugim miejscu znalazła się inżynieria genetyczna ze 171 proc. wzrostu, a na trzecim blockchain z 163-proc. wzrostem. Zmniejszą się nakłady na branże: reklamową, rozrywkową i mediów cyfrowych.

Okazuje się – wbrew powszechnemu przekonaniu – że start-upy to nie domena 20-latków. W jednej z najbardziej rozwojowych dziedzin, czyli cyberbezpieczeństwie, średni wiek założyciela to ponad 42 lata, w przypadku sztucznej inteligencji i fintechów – 38 lat. Globalna średnia dla założycieli start-upów przekracza 38 lat.

Branżowe trendy oraz przyszłość rynku start-upów będą tematem konferencji European Start-Up Days w Katowicach, w dniach 15 i 16 maja.

 

fot. ShutterStock