Gmina z potencjałem

Michał Kontraktowicz, Wójt Gminy Stawiguda

Stawiguda to gmina granicząca z Olsztynem. Może pochwalić się zarówno atrakcyjnymi dla inwestorów terenami, jak i walorami turystycznymi w postaci pięknych jezior i lasów. Jej nowy wójt, Michał Kontraktowicz, ma plan jak wykorzystać ten potencjał, by zwiększyć dynamikę rozwoju.

To Pana pierwsza kadencja. Jak wyglądają plany na rozwój Stawigudy?

Michał Kontraktowicz: Pod względem wykorzystania środków unijnych, szczególnie perspektywy 2007-2013, gmina Stawiguda nie wykorzystała swojej szansy. To co widać, zawdzięcza jedynie fantastycznej lokalizacji. Ale to za mało. Gmina ma być najlepszym miejscem do życia, mieszkania i zatrudnienia, a przy tym atrakcyjna dla mieszkańców Olsztyna oraz weekendowych wypadów nad jeziora, miejscem do uprawiania sportu i rekreacji. Naturalnie, sprawą oczywistą są miejsca pracy i dbałość o ochronę środowiska. Nie chcemy tutaj działalności dewastującej przyrodę. Przypomnę, w gminie mieszka około trzech tysięcy osób pracujących w Olsztynie, bardzo słabo zintegrowanych z gminą. Jak do nich dotrzeć? Po pierwsze: z dobrym projektem rozwoju infrastruktury osiedlowej, po drugie: z atrakcyjną ofertą kulturalną, po trzecie: z rozsądną ofertą sportowo-rekreacyjną. Mamy też w perspektywie tereny inwestycyjne ważne dla całego regionu.

Jak wygląda współpraca samorządu z otoczeniem gospodarczym?

Zamierzamy wykorzystać dobre położenie gminy i otworzyć ją na inwestorów oraz nowe miejsca pracy. Możliwości rozwoju przedsiębiorczości są szansą na najbliższe lata, dlatego do zagadnienia podchodzimy kompleksowo. Inwestor musi otrzymać kompletną ofertę i przejrzyste warunki do działania, zanim zdecyduje się z pełnym zaufaniem wyłożyć swoje pieniądze. Deweloperzy z oczywistych względów są częstymi gośćmi urzędu, bo wiele spraw wymaga innego niż dotąd podejścia, dochodzą też protesty mieszkańców, kwestie uzbrojenia, drogi, itp. Plany miejscowego zagospodarowania to przecież dopiero początek. Często spotykam się z zarzutami, że nasze miejscowości na styku z granicą Olsztyna zaludniły się za sprawą budownictwa mieszkaniowego, lecz bez infrastruktury osiedlowej, na czym cierpią najmłodsze rodziny. Tyle, że to kwestia bardziej złożona. Ten argument zresztą bardzo mocno podnoszą zwolennicy poszerzenia granic miasta właśnie o tereny gminne. Obarczanie samorządu gminnego winą za tę sytuację jest mocno niesprawiedliwe. Przecież mieszkańcy tych osiedli pracują w Olsztynie i tam pomnażają dochody swoich pracodawców. Na nas spada obowiązek zapewnienia im komfortu zamieszkania w postaci wspomnianej infrastruktury jak transport komunalny, place zabaw, boiska itp. Jest to więc obszar do współpracy z władzami miasta.

Dawid Kwiecień

O Dawid Kwiecień

Redaktor Forum Przedsiębiorczości w Dzienniku Gazecie Prawnej