Medicina Una

Wydział Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, spadkobierca dorobku naukowego i kultury Lwowskiej Akademii Medycyny Weterynaryjnej, to wysokiej klasy jednostka dydaktyczno-naukowa. W jej murach pracują specjaliści znani i cenieni na całym świecie, czego dowodem jest zespół Katedry i Kliniki Chirurgii.

Liczy on 28 osób i składa się z pracowników naukowo-dydaktycznych, inżynieryjno-technicznych oraz laborantów, w tym 12 nauczycieli akademickich i 5 doktorantów. – Jestem dumny, że mamy tak wykwalifikowany zespół, który z pasją i pełnym profesjonalizmem wykonuje postawione przed nim zadania. Badania naukowe, prowadzone projekty badawcze oraz wkładanie serca w każdy, nawet najmniejszy przypadek, winno być wzorem do naśladowania – mówi dziekan wydziału, prof. nadzw. dr hab. Krzysztof Kubiak. Podstawową działalnością Wrocławskiej Katedry i Kliniki Chirurgii jest praca naukowodydaktyczna ze studentami III, IV, V i VI roku, realizacja grantów naukowych pozyskiwanych ze źródeł zewnętrznych i działalność usługowa z zakresu chirurgii. W Polsce można wybierać spośród 17 specjalizacji, gdzie wrocławską Katedrę wyróżnia radiologia. – Bardzo ważną postacią jest mój mistrz i poprzednik, prof. dr hab. h. c. multi Ryszard Badura, który zapoczątkował coś, co staram się pielęgnować do dziś. Mianowicie współpracę weterynaryjną. Twierdzi on, że jest tylko jedna – medicina una. Weterynaria może stanowić pomost
badawczy i eksperymentalny w testowaniu i badaniu nowych materiałów, leków, biopreparatów, technik operacyjnych, które mogą być zaadoptowane również w medycynie człowieka – mówi prof. dr hab. Zdzisław Kiełbowicz, kierownik katedry oraz Krajowy Kierownik Podyplomowych Studiów Specjalizacyjnych dla lekarzy weterynarii wyznaczony przez Ministra Rolnictwa.

Najważniejsza jest diagnoza

Największą wartością są wysokowykwalifikowani specjaliści pracujący w Klinice Chirurgii, wykonujący operacje z zakresu: chirurgii ogólnej, kostnej, ortopedii, okulistyki, kardiochirurgii i neurochirurgii. Zasoby placówki to nie tylko wykwalifikowana kadra, ale i wysokospecjalistyczna aparatura. Jako jedyna w Polsce, klinika posiada wysokiej klasy tomograf komputerowy zakupiony przez fundację monachijską. W przypadkach dyskopatii u psów i kotów z paraliżem można precyzyjnie zdiagnozować miejsce kompresji rdzenia kręgowego rzez dysk miedzykręgowy i po wykonaniu operacji zwierzę wraca do zdrowia. Poprzez skutecznie postawioną diagnozę i precyzyjnie wykonaną operację pies, który jest całkowicie sparaliżowany, ma możliwość wrócić do normalnego życia. – Mieliśmy przypadek kota rasy maine coon, u którego zdiagnozowano guz nowotworowy mózgu (oponiak), który obejmował ponad połowę prawej półkuli mózgu. Zdecydowano się na bardzo ryzykowny zabieg usunięcia guza. Nie było pewności, czy kotka w ogóle przeżyje. Operacja była dla nas dużym wyzwaniem. Usunięcie guza mózgu byłoby bardzo trudne, gdyby nie specjalistyczny nóż laserowy, będący na wyposażeniu naszej kliniki. Po 20 miesiącach od wykonanej operacji kotka porusza się bez deficytów neurologicznych, co jest swoistym fenomenem medycznym – wspomina prof. Z. Kiełbowicz. Krokiem milowym w medycynie weterynaryjnej jest zastosowanie w Katedrze i Klinice Chirurgii zupełnie innowacyjnej terapii leczenia nowotworów, tzw. elektrochemioterapii. Zastosowano nową w medycynie człowieka technikę, która pozwala wykorzystać prąd elektryczny do leczenia pewnego rodzaju guzów nowotworowych skóry i gruczołu mlekowego u psów i kotów. Urządzenie sterowane komputerowo generuje prąd o napięciu od 600V do 800V w odstępach czasowych rzędu kilku milisekund. Końcówka robocza zakończona wieloma cienkimi igłami jest wprowadzana do guza. Doprowadza to do otwarcia por w błonach cytoplazmatycznych komórek nowotworowych. Następnie nastrzykanie wokół guza cytostatyku cisplatyny lub bleomycyny bardzo często doprowadza do całkowitej regresji guza, wskutek większej infiltracji leku przez „otwarte pory” do komórek nowotworowych. Naukowcy z katedry jako pierwsi w Polsce zastosowali tę niekonwencjonalną technikę do leczenia guzów nowotworowych.

Nauka dla człowieka – nauka dla zwierząt

Jeden z projektów badawczych prowadzonych w Klinice Chirurgii dotyczył opracowania prototypów wyrobów medycznych na bazie surowców otrzymanych z porożogennych komórek  macierzystych uzyskanych od jelenia szlachetnego. Celem doświadczenia była ocena skuteczności leczenia ubytków rogówki u królików z wykorzystaniem komórek macierzystych, ich homogenatu
i pochodnej, wytworzonych w laboratoriach Wrocławskiego Parku Technologicznego. Badania dały pozytywne rezultaty w postaci uzyskania lepszej przejrzystości rogówki w porównaniu z wynikami terapeutycznymi uzyskanymi z zastosowaniem standardowych leków do regeneracji. Doświadczenie to stanowi podstawę do opracowania wyrobu medycznego przeznaczonego do leczenia ubytków nabłonka przedniego rogówki u człowieka. – Byłem kierownikiem projektu badawczego dotyczącego leczenia uszkodzonej rogówki u zwierząt doświadczalnych. Najpierw wykorzystaliśmy komórki macierzyste, później homogenat i pochodną komórek macierzystych. W skali światowej jest to unikalna metoda terapii, ponieważ nie są to komórki pozyskiwane
z pępowiny, krwi szpikowej czy komórek tłuszczowych, tylko opatentowany przez lekarzy z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu wynalazek pozyskiwania komórek z poroża jelenia szlachetnego – mówi prof. Kiełbowicz.

Wysoka poprzeczka

W marcu 2017 r. w klinice rozpoczęto realizację projektu na miarę medycyny XXI wieku. Jest to trzyletni grant badawczy z programu STRATEGMED za kwotę 21 mln zł. Projekt nosi nazwę „Metoda leczenia dużych ubytków tkanki kostnej u chorych onkologicznych z wykorzystaniem inżynierii tkankowej in vivo”. Jego liderem jest Politechnika Warszawska, a jednym z głównych wykonawców Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu. W radzie konsorcjum jest prof. Z. Kiełbowicz. Głównym celem projektu jest opracowanie metody regeneracji dużych ubytków tkanki kostnej
u chorych onkologicznie w zakresie trzewioczaszki, opartej o zastosowanie rusztowań (skafoldów) oraz inżynierii tkankowej in vivo. Metoda ta polega na zaimplantowaniu nowoczesnego skafoldu
wypełniającego ubytek kostny w żuchwie. Porowaty implant jest przed wszczepieniem w łoże ubytku w żuchwie owcy nasączany autogennymi komórkami macierzystymi lub osoczem  ogatopłytkowym. Nowoczesne rusztowanie zostanie ektopowo wszczepione w ciało pacjenta, w obszarze wspomagającym tworzenie nowej tkanki. Rozwiązania zostaną przebadane zarówno w warunkach in vitro, jak i in vivo, na modelach doświadczalnych małych i dużych zwierząt.

Wojciech Grabarczyk

O Wojciech Grabarczyk

Redaktor prowadzący Forum Przedsiębiorczości w Dzienniku Gazecie Prawnej