Mija termin na zaliczkową optymalizację

Przedsiębiorca, który nie chce płacić zaliczki za grudzień, musi złożyć roczny PIT-36 lub PIT-36L za 2018 r. najpóźniej dzisiaj. Ten kto rozważa przejście na podatek liniowy lub ryczałt, ma teraz miesiąc więcej na zastanowienie niż w latach poprzednich.

Do końca 2018 r. obowiązywała zasada, że przedsiębiorca mógł wybrać formę opodatkowania na dany rok podatkowy do 20. stycznia tego roku, a jeśli rozpoczynał działalność w jego trakcie – musiał to zrobić do dnia uzyskania pierwszego przychodu.

Od 2019 r. jest na to więcej czasu. Wybrać można do 20. dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym został osiągnięty pierwszy przychód z tytułu działalności gospodarczej (albo do końca roku podatkowego, jeżeli pierwszy taki przychód zostałby osiągnięty dopiero w grudniu).

Udogodnienie w tym zakresie wprowadziła ustawa z 9 listopada 2018 r. dotycząca uproszczeń dla przedsiębiorców w prawie podatkowym i gospodarczym (Dz.U. poz. 2244). Zmiana nastąpiła zarówno w ustawie o PIT (art. 9a ust. 2–2c), jak i w ustawie o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne (art. 9 ust. 1–1c, t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 43).

Nowe przepisy de facto wydłużają podatnikom termin na wybór bądź zmianę przyjętej w latach wcześniejszych formy opodatkowania. Obecnie mogą to zrobić w praktyce w terminie wpłaty pierwszej zaliczki na podatek. Decyzja o wyborze lub zmianie metody rozliczeń nie musi więc być podjęta już w styczniu. Można to zrobić w kolejnych miesiącach, np. do 20 lutego lub marca – jeśli pierwszy przychód podatnik uzyskał odpowiednio w styczniu albo w lutym – potwierdza Anna Misiak, partner, szef zespołu podatków osobistych i doradztwa dla pracodawców w MDDP.

Rezygnacja też później
Taki sam termin (tj. do 20. dnia miesiąca po miesiącu uzyskania pierwszego przychodu) dotyczy podatników, którzy chcieliby zrezygnować z podatku liniowego lub z ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych (art. 9a ust. 2a ustawy o PIT i art. 9 ust. 1a ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym).

Rezygnacja oznacza automatyczne przejście na rozliczenie według skali podatkowej, chyba że przedsiębiorca wybiera inną formę opodatkowania (co wymaga pisemnego oświadczenia).

Karta podatkowa
Nie zmienił się natomiast termin dla tych, którzy chcą płacić podatek według karty podatkowej. Pisemny wniosek o opodatkowanie w tej formie trzeba złożyć do 20 stycznia, czyli w terminie, o którym mowa w art. 29 ust. 1 ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym.

Zmiana w trakcie roku
Nowelizacja utrzymała zasadę, że wybór szczególnej formy opodatkowania dotyczy danego roku, a także lat następnych.

Nie można więc w trakcie roku zawiadomić urzędu skarbowego o przejściu z podatku liniowego na zasady ogólne czy ryczałt. Zarówno poprzednie, jak i nowe regulacje takiej możliwości nie dają. Byłaby to bowiem furtka to optymalizacji podatkowych – mówi Anna Misiak.

W praktyce jest na to pewien sposób – aprobowany przez samego fiskusa. Chcąc zmienić formę opodatkowania w trakcie roku, trzeba zlikwidować działalność gospodarczą, a następnie ponownie ją zarejestrować w CEIDG. W takim wypadku podatnik jest traktowany jak rozpoczynający w trakcie roku działalność gospodarczą, ma więc prawo do wyboru formy opodatkowania tak jak każda nowa firma.

Taki sposób postępowania potwierdzają interpretacje indywidualne (np. z 19 czerwca 2018 r., nr 0113-KDIPT2-1.4011.267.2018.2.MD), a także samo Ministerstwo Finansów w informacji 80731/K. Czytamy w niej, że „jeżeli podatnik w ciągu roku w sposób trwały zlikwidował pozarolniczą działalność gospodarczą, a następnie w tym samym roku podatkowym ponownie rozpoczął prowadzenie działalności gospodarczej, nie ma przeszkód do wyboru przez ten podmiot dowolnej formy opodatkowania”.

Na koniec roku taki przedsiębiorca musi jednak złożyć dwa zeznania podatkowe, a więc np. PIT-36L za okres działalności, dla której stosował podatek liniowy, oraz PIT-36, za okres działalności opodatkowanej według skali podatkowej (czyli stawek 18 i 32 proc.). Co ważne, za ten sam rok nie rozliczy się jeszcze wspólnie z małżonkiem – byłoby to możliwe dopiero od kolejnego roku, w którym od samego początku stosuje ogólne zasady rozliczeń.

Bez zaliczki za grudzień
Kto natomiast nie chce płacić zaliczki za grudzień lub odpowiednio za IV kw. ubiegłego roku (termin zapłaty mija dziś), ten najpóźniej dzisiaj powinien złożyć zeznanie roczne za 2018 r.

Z takiego rozwiązania chętnie korzystają przedsiębiorcy, którzy w trakcie roku weszli w drugi próg podatkowy, a w zeznaniu rocznym rozliczają się wspólnie z małżonkiem lub z samotnie wychowywanym dzieckiem. Dzięki styczniowemu zeznaniu unikają konieczności zapłaty wysokiej zaliczki za grudzień (lub za ostatni kwartał poprzedniego roku), za to od razu wykorzystują przysługującą im preferencję.

Pewien problem sprawiło w tym roku bardzo późne opublikowanie formularza zeznania PIT-36L za 2018 r. – Nastąpiło to dopiero środę, 16 stycznia – informuje nas doradca podatkowy Marek Kwietko-Bębnowski, który z niecierpliwością czekał na nowy formularz.

Za rok nie będzie już możliwości uniknięcia zaliczki za grudzień. To skutek nowelizacji z 4 października 2018 r. ustawy o PIT oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 2126). Uchwalając ją, Sejm skreślił zdanie czwarte w art. 44 ust. 6 ustawy o PIT. Dziś brzmi ono: „Podatnik nie wpłaca zaliczki za ostatni miesiąc lub odpowiednio kwartał, jeżeli przed upływem terminu do jej wpłaty złoży zeznanie i dokona zapłaty podatku na zasadach określonych w art. 45”.

Zdania tego nie ma w ustawie o PIT już od 1 stycznia 2019 r., ale skreślenie to – jak wynika z przepisów przejściowych – będzie miało zastosowanie dopiero do dochodów za 2019 r.

W praktyce więc skreślenie w art. 44 ust. 6 ustawy o PIT zdania czwartego będzie dotyczyło zaliczki za grudzień 2019 r. (płatnej w styczniu 2020 r.). Potwierdziło to Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na pytanie DGP, o czym informowaliśmy w artykule „Ostatnia szansa na zaliczkową optymalizację” (DGP nr 237/2019).

fot. ShutterStock