Nabycie wierzytelności może być z VAT

Jeżeli kupujący dług wyręcza zbywcę z dalszego jej egzekwowania, a sam ma pewność, że odzyska pieniądze, to świadczy usługę podlegającą opodatkowaniu – uznał NSA.

Sprawa dotyczyła spółki A będącej jedynym udziałowcem spółki w upadłości likwidacyjnej. Do masy upadłości zostały zgłoszone różne wierzytelności. Przez wiele lat toczyło się postępowanie, które miało zamknąć ich wykaz. Ostatecznie udało się to dzięki porozumieniu spółki A z jednym z wierzycieli (X, który był powiązany z Y).

Na mocy tego porozumienia spółka A kupiła wierzytelność (cesja) o wartości 2,6 mln zł od X za cenę niższą od wartości nominalnej (nieco ponad 1 mln zł). Po jej odzyskaniu miała przekazać 30 proc. podmiotowi zagranicznemu (Y), który miał zmniejszyć swoje roszczenia i nie kwestionować dłużej listy wierzytelności.

Po jej zamknięciu syndyk wypłacił A kwotę 2,6 mln zł. Spór sprowadzał się do tego, czy zakup wierzytelności przez A był opodatkowany VAT.

Spółka uważała, że nabycie wierzytelności za cenę niższą niż jej nominalna wartość i bez wynagrodzenia nie jest usługą i w związku z tym nie podlega VAT. Powołała się przy tym na wyroki Trybunału Sprawiedliwości UE z 27 października 2011 r. (C-93/10) oraz uchwałę NSA z 19 marca 2012 r. (sygn. akt I FPS 5/11).

Spółka uważała, że spełniła wszystkie warunki wynikające z tych orzeczeń: nie wypłaciła bowiem dodatkowego wynagrodzenia, cena odzwierciedlała rzeczywistą wartość ekonomiczną wierzytelności, a jej nabycie było związane z ryzykiem braku spłaty. W konsekwencji również przekazanie 30 proc. wartości Y nie było opodatkowane, bo nie było wynagrodzeniem dla Y – uważała spółka.

Podkreślała, że dzięki porozumieniu z X udało się zrealizować dwa cele: doprowadzić do zamknięcia listy wierzytelności i uzyskać zgodę Y na odstąpienie od roszczeń.

Dyrektor Izby Skarbowej w Bydgoszczy uznał natomiast, że kupując wierzytelności spółka A wyświadczyła usługę. Wyręczyła bowiem zbywcę wierzytelności z prowadzenia dalszych czynności zmierzających do odzyskania długu. Uwolniła go zatem od ciężaru jego egzekwowania. Taka usługa podlega opodatkowaniu – stwierdził organ.

Podkreślił, że w momencie nabycia wierzytelności spółka A miała pewność, że je odzyska. Wiązało się to bowiem z zamknięciem listy, po którym syndyk miał wypłacić spółce A określone kwoty. Nie było więc ryzyka braku spłaty – stwierdził dyrektor izby. Co więcej, podkreślił, przed nabyciem tej wierzytelności strony porozumienia (A i X) ustaliły, jak rozdzielą kwotę wypłaconą przez syndyka.

WSA w Białymstoku zgodził się ze spółką. Wyjaśnił, że nabycie przez skarżącą wierzytelności po cenie niższej od jej wartości nominalnej oznaczało, że jest to wierzytelność trudna, która w momencie zakupu była kwestionowana, a jej spłata wątpliwa. Nie ma tu więc VAT – stwierdził sąd, nawiązując do wyroku TSUE z 27 października 2011 r. (C-93/10) i uchwały NSA z 19 marca 2012 r. (sygn. akt I FPS 5/11).

– W tej sprawie wyrok TSUE i uchwała NSA nie miały zastosowania – stwierdził sędzia Roman Wiatrowski, uzasadniając wyrok NSA. Wyjaśnił, że wyrok TSUE dotyczył sytuacji, gdy nabywca w momencie zakupu trudnej wierzytelności nie wie, ile jej odzyska i czy w ogóle uda się ją wyegzekwować. Różnica między ceną zapłaconą za wierzytelność oraz jej wartością nominalną jest więc tylko hipotetyczna. W związku z tym nie można mówić też o wynagrodzeniu dla nabywcy – tłumaczył sędzia Wiatrowski.

Podkreślił, że w tej sprawie było inaczej. Spółka A wiedziała bowiem, że uzyska określoną kwotę wierzytelności. W tej sprawie zatem została wyświadczona odpłatna usługa polegająca na zwolnieniu sprzedawcy z dochodzenia wierzytelności.

Sędzia Wiatrowski podkreślił, że egzekucja tej wierzytelności przez sprzedawcę mogłaby być bardzo trudna, ponieważ jego przystąpienie do postępowania układowego było kwestionowane przez instytucję finansującą. Co innego egzekucja przez nabywcę – ta była pewna i faktycznie została wykonana, bo spółka A odzyskała pełne 2,6 mln zł. Należało więc przyjąć, że nabycie wierzytelności było usługą opodatkowaną VAT – orzekł NSA.