Nie zwalniamy tempa

Spółdzielnia Mieszkaniowa „Lazurowa” w Warszawie z dumą pokazuje, że to w spółdzielczości jest siła. O trendach, inwestycjach i pokonywaniu barier mówi prezes zarządu, Zbigniew Gaca-Richter.

Zostali Państwo nagrodzeni Filarem Spółdzielczości 2017. Czym dla Pana jest to wyróżnienie?

To wyróżnienie jest potwierdzeniem naszej dobrej pracy oraz tego, że potrafimy się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Jesteśmy dowodem na to, że otaczające nas realia gospodarcze można wykorzystać szybko i skutecznie. Nagroda jest potwierdzeniem naszego profesjonalizmu, co jest szczególnie ważne dla konkurencyjności na rynku deweloperskim.

Ostatni czas dla „Lazurowej” to ciągłe inwestycje. Jak przedstawiają się Państwa plany na ten rok?

Obecnie realizujemy projekt „Lazurowe Ogrody” i już pod koniec wakacji planujemy oddanie jednego z czterech budynków. Pozostałe będą oddawane pod koniec tego roku. Wtedy chcemy
rozpocząć kolejną inwestycję – „Lazurową Przystań”, która będzie ekskluzywnym budynkiem na 67 lokali mieszkalnych z garażami podziemnymi i lokalami usługowymi na parterze. Aktualnie trwa
przygotowywanie dokumentacji do pozwolenia na budowę. Rezerwacje lokali zaczniemy w lipcu, a rozpoczęcie budowy powinno rozpocząć się w październiku. Dodatkowo planujemy budowę garażu wielopoziomowego z lokalami użytkowymi. Badamy zainteresowanie tym projektem wśród mieszkańców. Mamy już koncepcję wielobranżową, warunki techniczne od gestorów mediów i badania gruntu.

Jak ocenia Pan ciągłe zmiany w prawie dotyczącym spółdzielni mieszkaniowych?

Ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych w obecnym kształcie jest wielką porażką ustawodawcy. Powinna zostać przywrócona do pierwotnego kształtu, ponieważ była to naprawdę dobra forma
wspierania budownictwa mieszkaniowego. Pomysły, które idą w stronę tworzenia wspólnot mieszkaniowych nie służą rozwojowi spółdzielni. Niestety w planach są kolejne nowelizacje ustawy,
co może jeszcze bardziej zaburzyć nasze funkcjonowanie.

„Mieszkanie Plus” to sztandarowy program rządu. Jak Pan ocenia tę inicjatywę?

Program „Mieszkanie Plus” nie ma jasno ustalonych reguł i jest niespójny. Zmierza on w nieciekawym kierunku i przestałem się nim interesować. Zasady programu powinny dawno zostać określone z przygotowanymi szczegółowo przepisami wykonawczymi. Spółdzielnia ma własny program inwestycyjny i stara się go konsekwentnie realizować. Wybudowaliśmy już ponad 300 mieszkań w Warszawie, to więcej niż w ramach programu „Mieszkanie Plus” w całej Polsce.

Na jakich warunkach mieszkaniowych zależy dzisiaj ludziom? Czy można mówić o konkretnych trendach?

Dla klientów najważniejszy jest stosunek jakości do ceny, a spółdzielnia zapewnia wysoki standard za konkurencyjną cenę m2. Działając w oparciu o przepisy ustawy o spółdzielniach, a nie tzw. ustawę deweloperską, nie mnoży dodatkowych kosztów, proponując lepszy standard. Ludzie oczekują też pewności i zaufania do inwestora. Zawsze mamy sprawdzonych partnerów w postaci
generalnego wykonawcy czy biura projektowego. Warto podkreślić, że klienci cenią stabilność spółdzielni, gwarancję bezpiecznego zakupu i możliwość wycofania z inwestycji na każdym etapie
trwania budowy.

 

Wojciech Grabarczyk

O Wojciech Grabarczyk

Redaktor prowadzący Forum Przedsiębiorczości w Dzienniku Gazecie Prawnej