OES w drodze do przemysłu 4.0

Firma AFKOM istnieje na rynku zaledwie od kilku lat, a już może pochwalić się licznymi sukcesami na rynku międzynarodowym. O efektach pracy w skali globalnej oraz autorskiej aplikacji mobilnej mówi Arkadiusz Figurny – prezes zarządu.

Czym zajmuje się firma AFKOM?

Jest to firma informatyczna. Specjalizujemy się w oprogramowaniu przeznaczonym dla firm produkcyjnych. Dokładniej jest to oprogramowanie, które ma wspierać produkcję i logistykę w ramach przedsiębiorstw. To taka specyficzna działka, która jest określana jako systemy MESowe. Mają one zarówno kontrolować produkcję, jak i raportować niskopoziomowo jej przebieg, np. zbierać informacje o ruchach komponentów na produkcji, o składzie produktu, o maszynach wykorzystanych do jego stworzenia, a także o parametrach, które są rejestrowane podczas procesu produkcyjnego.

Do jakich branż firma kieruje swoje usługi?

Przede wszystkim do sektora automotive, ale mamy też wśród klientów branżę meblarską. Tam śledzimy przepływ palet i jego sterowanie w całkowicie automatycznym systemie. Palety trafiają na bufor produkcyjny, w którym są sezonowane i po tym okresie przekazywane do dalszego procesu obróbki. Nad całością operacji sprawuje kontrolę nasz system.

Na czym polega autorski system AFKOM OES?

Oprócz wspomnianych procesów, wspiera on także kontrolę jakości, gdzie zbieramy informacje o parametrach. Jesteśmy w stanie weryfikować ich poprawność, a także przygotowywać statystyki dla zapewnienia ciągłości produkcji.

Firma działa również na rynkach zagranicznych. Jak do tego doszło?

Naszymi klientami są głównie korporacje. W ostatnim projekcie zainstalowaliśmy system w Indiach. Internet pozwala łączyć się z dowolnym miejscem na świecie w ramach sieci korporacyjnej. Dzięki temu jesteśmy w stanie wspierać dowolne miejsce na ziemi. Całą pracę wykonaliśmy zdalnie, bez konieczności wyjazdu za granicę. Przygotowaliśmy odpowiednie instalacje na serwerze, koordynowaliśmy pracę programistów w Indiach i dziś system działa. To jest coś, czym chcemy się chwalić, bo jak na taką małą firmę, sukces w Indiach jest dla nas dużym osiągnięciem.

Jakie wyznaczniki musi mieć pracownik, aby dostać pracę w Państwa branży?

Przede wszystkim są to dobrzy specjaliści, posługujący się biegle językiem angielskim. Cechuje ich także otwartość, nieskupianie się na jednej rzeczy, ale szerokie spojrzenie na przeróżne tematy i chęć rozwoju. Jeśli mówimy o osobach bezpośrednio po studiach, one mają dużą wiedzę teoretyczną, ale brakuje im praktyki. Wiedza jest przekazywana w taki sposób, że teoria przysłania wizję praktyki. Trzeba poświęcić później trochę czasu, by wyszkolić pracownika. Prowadzimy szkolenia, które mają przygotować pracownika bezpośrednio pod potrzebną specjalizację.

Czym dla Pana i firmy jest nominacja do Polskiej Nagrody Innowacyjności?

Jest to szansa na rozwój i pokazanie się w szerszym gronie przedsiębiorców. Dotarcie do klienta dla małych firm jest utrudnione. Staramy się nasze rozwiązania promować wśród branż, które mają kontakty z przedsiębiorstwami produkcyjnymi. Nominacja jest wyróżnieniem i realną możliwością do pozyskania nowych korporacji, które docenią nasze działania.