Pojazdy autonomiczne technologią jutra

W ostatnim czasie głośno mówi się o fenomenie jakim są pojazdy autonomiczne. Wprowadzenie takich samochodów to ogromny przełom dla niejednej istniejącej firmy, dlatego też rynek jest zacięty, a konkurencyjność wzrasta. W walce o pionierskość biorą wszyscy wiodący producenci samochodów.

31 maja 2018 fundusz SoftBanku, Vision Fund potwierdził, że inwestycja w tego typu pojazdy firmy General Motors sięgnie nawet 2,25 mld dol. Technologiczne start-upy – począwszy od Tesli, po Waymo – starają się działać podobnie. Walka wielkich przedsiębiorstw przynosi zatem zarówno korzyści, jak i koszty, aczkolwiek rokowania są krótkotrwałe. Niebawem może okazać się, że naszymi drogami będzie zarządzać tylko kilka firm.

Z czasem konkurencja będzie się zmniejszać poprzez ograniczenia jakie wprowadzają organy regulacyjne. Głównie poprzez słabe wyniki w zakresie bezpieczeństwa do testów lub standardy, które spełniają jedynie te najlepsze przedsiębiorstwa. W związku z tym pojawia się szereg pytań, chociażby o to czy te najbezpieczniejsze firmy powinny wyciągać na światło dzienne swoją technologię, a przede wszystkim czy powinny dostać prawo wyłączności dróg.

Prócz firm i ich konkurencyjności trzeba wspomnieć o konsumentach. Niewątpliwie niektórzy ludzie, będą chcieli posiadać takie pojazdy na własność. Niestety będą oni zmuszeni do korzystania jedynie z usługi przywołania przewozów opartych na technologii autonomicznej pojazdów. Głównie ze względu na koszt z jakimi się one wiążą. W przypadku rozwiązania współdzielonych usług, koszt będzie dużo niższy, nawet w porównaniu do samochodu osobistego.

Wygodne i co najważniejsze – bezpieczne samochody autonomiczne, które nie potrzebują osoby fizycznej do opanowania kierownicy, zmniejszą niedogodności związane z podróżami. Jak widać, ekonomia skali działa w taki sposób, że zmniejsza liczbę przeciwników pojazdów autonomicznych rozwiązując każdy problem, jak i również zwiększa zaangażowanie administracji rządowej.