Polska legislacja nadal w złej kondycji

Brak rzetelnych konsultacji społecznych, wprowadzanie nadmiernych regulacji, zmniejszanie stabilności przepisów – to główne zarzuty wobec ustaw uchwalonych przez obecny Sejm w okresie od stycznia 2017 r. do marca 2018 r. Do takich wniosków doszli eksperci Pracodawców RP, którzy przygotowali raport pt. „Grzechy i grzeszki polskiej legislacji”.

To nie pierwsza tego typu ocena stanu naszej legislacji. Nieco ponad rok temu ukazał się raport, w którym poddano analizie pierwszych 13 miesięcy pracy Sejmu VIII kadencji. Zwracano w nim uwagę m.in. na nadmierny pośpiech w procesie stanowienia prawa czy lekceważenie konsultacji społecznych. I w sumie od tamtego momentu nic się nie zmieniło. „Ustawodawca nie zwolnił tempa pod względem ilości tworzonego prawa. Jakość przepisów również pozostawia wiele do życzenia” – grzmią autorzy raportu. Wytykają, że parlamentarzyści nadal niechętnie słuchają głosu ekspertów, lekceważą konsultacje społeczne i unikają okazji, podczas których można poznać zdanie przedstawicieli biznesu i świata pracy.

Świetnie to widać na liczbach. W porównaniu z poprzednią edycją badania zauważalny jest wzrost odsetka ustaw, w sprawie których przeprowadzane są nierzetelne konsultacje (o 9 pkt proc.). Problemem jest również brak koncepcji co do projektowanych przepisów (o 10 pkt proc.) oraz nadregulacja (również o 10 pkt proc.). Eksperci zauważyli za to, że mniej było wrzutek poselskich (poprawki zgłaszane przez posłów, które wypaczają pierwotny sens projektu). W tej kategorii odsetek zmniejszył się o 16 pkt proc. W istotny sposób spadł także odsetek ustaw procedowanych w nadmiernym pośpiechu (o 14 pkt proc.). Jak jednak zauważają autorzy raportu jest to „bardziej efekt obserwowanego spowolnienia tempa procesu legislacyjnego, który zazwyczaj ma miejsce w drugim roku prac każdego nowego parlamentu – niż świadomej eliminacji złej tendencji”.

W badaniu postawiono również pytanie o sens istnienia Senatu. Jak bowiem wynika z raportu, mimo wielu wad legislacyjnych ustaw, na jakie wskazano w raporcie, izba wyższa nie miała żadnych zastrzeżeń aż do 72 proc. przesłanej jej przez Sejm ustaw. Przygotowując opracowanie eksperci przebadali ponad 200 z prawie 500 uchwalonych ustaw. „Oznacza to, że Senat przymknął oko na liczne, w tym bardzo istotne, niedoróbki prawne” – czytamy w raporcie.

Za obarczoną największymi grzechami legislacyjnymi uznano nowelizację ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, która miała doprowadzić do likwidacji górnego limitu do opłacania składek ZUS (tzw. 30-krotność), a którą do Trybunału Konstytucyjnego zaskarżył prezydent. Wskazano m.in., że rządzący nie przemyśleli forsowanego przez siebie rozwiązania, projekt był procedowany w pośpiechu i wywołał popłoch wśród przedsiębiorców.