Samochody elektryczne napędzają produkcję miedzi

Samochody z napędem elektrycznym posiadają 4 razy więcej miedzi niż auta spalinowe. Według Instytutu Miedzi, zapotrzebowanie na ten surowiec wzrośnie do 1,7 mln ton do 2027 roku. Wszystko przez dynamikę w jakiej rozwija się rynek samochodów elektrycznych.

Jednym z powodów, dla którego rynek samochodów elektrycznych się rozwija jest produkcja baterii, co wiąże się ze spadkiem cen EV. Na ten moment ceny są stosunkowo wysokie, gdyż dopiero wchodzą na rynek, natomiast uważa się, że z biegiem lat dostępność wraz z cenami się ustabilizują. Jak prognozuje EIM, niedługo całkowity koszt pojazdu elektrycznego, po pierwszych 60 tys. km, zrówna się z kosztem posiadania pojazdu na benzynę.

W przypadku autobusów czy samochodów dostawczych lub ciężarowych, całkowity koszt posiadania tego typu pojazdu już jest niższy niż w przypadku posiadania pojazdu z silnikiem spalinowym. Większe samochody oferują większe oszczędności.

Ważnym czynnikiem w rozwoju rynku pojazdów elektrycznych jest również dbałość o środowisko i wymogi z nim związane, np. z emisją gazów cieplarnianych. Elektryfikacja jest najbardziej możliwym sposobem do spełnienia celów efektywności energetycznej.

Rozwój jest także w dużej mierze uzależniony od miedzi. Metal ten jest używany w budowie silników elektrycznych i hybrydowych. Ważnym aspektem są bowiem jego właściwości. Miedź jest trwała, ma świetne wyniki w przewodnictwie elektrycznym, a nawet wpływa na sprawność elementów elektrycznych. Bez miedzianych elementów, nie byłoby możliwe inteligentne zarządzanie silnikiem i napędem. Polska jako światowy lider w produkcji miedzi może odegrać główną rolę w rozwoju światowego rynku pojazdów elektrycznych.

Z badań Europejskiego Instytutu Miedzi wynika, że każdy kilogram miedzi użyty w systemie energetycznym przynosi oszczędność początkowo wytworzonej energii od 500 do 50 tys. kWh, obniżając tym samym koszty od 60 do 6 tys. euro na poziomie Unii Europejskiej. Ponadto wykorzystując przewodność tego surowca, w ciągu 10-20 lat będzie można zmniejszyć emisję CO2 o 100 mln rocznie.

 

fot. wiki