Traktuję gminę jak przedsiębiorstwo

W kategorii miast do 100 tys. mieszkańców w rankingu fDi Intelligence Grodzisk Mazowiecki zdobył tytuł Polskiego Miasta Przyszłości 2017/2018. To wynik ciągłego rozwoju, zarówno pod kątem jakości życia, jak i prowadzenia biznesu. O sztuce zarządzania miastem mówi burmistrz Grzegorz Benedykciński.

Jakim Liderem Rozwoju Regionalnego jest Grodzisk Mazowiecki?
Postawiliśmy na profesjonalną obsługę sektora biznesowego. Często spotykamy się z przedsiębiorcami, by poznać ich opinie, a jeśli znajdą się w trudnej sytuacji – co zdarza się bardzo rzadko – staramy się im pomóc.

Czy może Pan powiedzieć więcej na temat recepty na dobrą współpracę samorządu z przedsiębiorcami?
Pierwsza i najważniejsza zasada, to nie przeszkadzać. Nie można się wtrącać ani stwarzać niepotrzebnych barier. Oczywiście bardzo ważne jest również przygotowanie terenów inwestycyjnych. Muszą one zostać wyposażone w odpowiednią infrastrukturę. Należy rzetelnie przygotować plany zagospodarowania, by podczas etapu uzyskiwania pozwoleń na budowę inwestorom nie przytrafiały się niepotrzebne komplikacje, by nie musieli długo czekać na realizację swoich projektów. To jest klucz do sukcesu. Mamy wydział, który na co dzień współpracuje z inwestorami. Jeśli przedsiębiorca spotka się z jakimkolwiek problemem lub trudną sytuacją, związaną z kwestiami realizowanymi na poziomie gminy, powiatu czy województwa, to naszym zadaniem jest udzielenie odpowiedniej pomocy, oczywiście w ramach przepisów prawa. Przedsiębiorcy nie powinni spotykać się z przeszkodami ze strony administracyjnej, np. w postaci decyzji środowiskowych czy konieczności uzyskania dodatkowych pozwoleń. Niestety, te problemy cały czas się mnożą, ale naszą rolą jest wspomagać biznes. Mam pełną świadomość, że gdyby nie inwestorzy, to nie znajdowałbym się dziś w tym miejscu. Dzięki biznesowi możemy realizować piękne przedsięwzięcia o charakterze rekreacyjnym, wspomagać ubogich czy tworzyć warunki do życia ludziom, którzy gorzej sobie radzą.

Jak obecnie wygląda propozycja inwestycyjna Grodziska Mazowieckiego?
Oferta nadal jest bogata, choć w ostatnim czasie pojawił się pewien problem. Grodzisk Mazowiecki leży niedaleko autostrady A2. To czasem ma również swoje minusy. Mam na myśli decyzję o budowie Centralnego Portu Komunikacyjnego, który ma powstać 10 km od zjazdu z autostrady i będzie sąsiadował z terenami należącymi do naszej gminy. To oczywiście powoduje wzrost cen gruntów, co zaczyna stanowić pewną barierę. Nie każdego inwestora stać na taki zakup. Musimy to przeczekać, ale na pewno nie z założonymi rękami. Jest sporo gruntów, które “uruchamiamy” dodatkowo, zwiększając podaż w celu zmniejszenia cen zakupu, by nie blokować potencjalnych inwestorów przed rozpoczęciem współpracy z nami. Efekty? Mamy kilku nowych przedsiębiorców, choć to też ogromna zasługa firmy Panattoni, która przeznaczyła dość duże środki na zakup gruntu i budowę hal. Ta sytuacja cieszy mnie tym bardziej, że nie są to przedsiębiorstwa typowo logistyczne, ale również firmy produkcyjne.

Mediateka – nowo otwarta nowoczesna biblioteka i centrum seniora w Grodzisku Mazowieckim, fot. Marcin Masalski

Co musi zrobić Grodzisk Mazowiecki, by dalej rozwijać się tak dynamicznie?
Podstawą rozwoju jest infrastruktura. W Grodzisku Mazowieckim szczególnie potrzebna jest obwodnica. Wydana ostatnio decyzja zezwalająca na jej budowę ma więc kolosalne znaczenie. To kluczowa sprawa, o którą zabiegaliśmy przez lata. Obwodnica pozwoli nam na dalszy rozwój i ekspansję inwestycyjną. Jej brak powodował de facto konieczność hamowania napływu kapitału, bo liczba samochodów osobowych czy tirów, które muszą dojechać do firm, powoduje że miasto zaczyna się blokować. To ma wpływ na jakość życia w Grodzisku Mazowieckim i odbija się na komforcie mieszkańców. Priorytetową sprawą jest również remont trasy 579. Jest już po przetargu, a prace mają zacząć się jeszcze w tym roku. Jeśli inwestycja zostanie zrealizowana to po stronie gminy pozostanie budowa poprzecznych dróg. Mamy opracowaną koncepcję i stworzyliśmy część projektów. Te działania zwiększą przepustowość. Zależy nam, by dojazd do autostrady czy trasy katowickiej, która obecnie jest modernizowana, odbywał się szybko i płynnie. Dziś spotykamy się z sytuacją, że podróż z Warszawy do zjazdu na Grodzisk zajmuje mniej czasu, niż przejazd od zjazdu do centrum miasta. To jest mój główny problem, który ewidentnie muszę rozwiązać i zrobię to, o ile wygram wybory samorządowe.

Jak Pan ocenia takie wydarzenia, jak Polski Kongres Przedsiębiorczości?
To wydarzenie powinno istnieć nadal i bardzo się cieszę, że są ludzie, którzy podejmują wyzwanie i chcą je organizować. Dlaczego? Sam organizuję podobne spotkania – oczywiście na mniejszą skalę – na szczeblu gminnym. Spotykamy się w gronie około 80-100 przedsiębiorców i okazuje się, że przynoszą one pozytywne skutki. Nierzadko dają impuls do podejmowania nowych inicjatyw, umożliwiają nawiązywanie nowych kontaktów, które przeradzają się w rzeczywiste projekty. Takie relacje to szansa na poprawę obecnej sytuacji i nowe kierunki rozwoju dla wielu firm. Polski Kongres Przedsiębiorczości to miejsce, gdzie wspólnie wypracowujemy pewne przesłanie dla rządzących. Nie jest tak – niezależnie od tego, kto to mówi – że nasza rzeczywistość jest wspaniała, wszyscy jesteśmy szczęśliwi, albo powinniśmy tacy być. Sam traktuję gminę jako pewien rodzaj przedsiębiorstwa. Dlatego wierzę, że takie wydarzenia jak Kongres mają rację bytu i są miejscem, z którego możemy wspólnie nadać sygnał o konieczności przeprowadzenia pewnych zmian. Pierwszego dnia VI Polskiego Kongresu Przedsiębiorczości podczas panelu dyskusyjnego apelowałem o radykalne zmniejszenie struktur administracji. W Polsce jest ona zdecydowanie za bardzo rozbudowana. Jest bardzo wiele tematów, o których warto rozmawiać i które powinny zostać wysłuchane przez rządzących.

Wojciech Grabarczyk

O Wojciech Grabarczyk

Redaktor prowadzący Forum Przedsiębiorczości w Dzienniku Gazecie Prawnej