Trwa montaż sondy Euclid, która zbada ciemną energię

NASA wywiązuje się z kontraktu dotyczącego współpracy z ESA w sprawie zaplanowanej na 2020 r. misji astronomicznej Euclid. Amerykanie zbudowali i dostarczyli do Europy trzy detektory podczerwieni do instrumentu NISP. „Ukończenie tych systemów stanowi milowy krok w fascynującym przedsięwzięciu”, komentuje dr Michael Seiffert z Jet Propulsion Laboratory. „To pierwsza misja kosmiczna poświęcona badaniom tajemniczej ciemnej energii”.

Euclid (czyli Euklides) to realizowana właśnie w ramach programu Cosmic Vision średniej wielkości misja Europejskiej Agencji Kosmicznej. Jej celem jest badanie ciemnej materii i energii, próba zrozumienia ewolucji i tempa rozszerzania się Wszechświata oraz dostarczenie danych naukowych niezbędnych do weryfikacji najnowszych teorii astrofizycznych związanych z tymi zagadnieniami.

Sonda będzie ważyć ok. 2200 kg, mierzyć 4,5×3,1 m i składać się z dwóch komponentów: modułu serwisowego oraz platformy mieszczącej teleskop i aparaturę badawczą. Za pierwszy odpowiedzialne jest konsorcjum Thales Alenia Space, zaś za drugi Airbus Defence and Space. Euclid wyniesie Soyuz ST 2-1b startujący z kosmodromu Kourou w Gujanie Francuskiej pod koniec 2020 r. Urządzenie po 30 dniach trafi do punktu Lagrange’a L2 w układzie Ziemia-Słońce, który z uwagi na właściwości fizyczne stanowi dobre miejsce do stacjonarnych obserwacji astronomicznych wykonywanych z przestrzeni kosmicznej.

Euclid przez sześć lat będzie mierzyć kształty i mapować w 3D ponad 2 miliardy galaktyk. Na pokładzie sondy znajdą się dwa główne instrumenty badawcze służące pomiarom w świetle widzialnym (Visible-Light Imager – VIS) oraz spektrometrii i fotometrii w bliskiej podczerwieni (Near-Infrared Spectrometer and Photometer – NISP).

Wysłane do Europy detektory podczerwieni dla NISP zbudowała na zlecenie Agencji kalifornijska firma Teledyne Imaging Sensors. Łącznie będzie ich 16. Póki co ukończono trzy; kolejna partia zostanie wysłana w czerwcu. Ostatecznym sprawdzeniem i montażem całości zajmie się Laboratoire d’Astrophysique de Marseille. Po ukończeniu etapu konstrukcji instrumentów badawczych możliwe będzie wyprodukowanie i złożenie reszty sondy.

Jeden z wyprodukowanych w USA detektorów podczerwieni instrumentu NISP. Fot. CPPM/ESA
Jeden z wyprodukowanych w USA detektorów podczerwieni instrumentu NISP. Fot. CPPM/ESA

Udział należącego do NASA Jet Propulsion Laboratory w projekcie polega na skonstruowaniu części instrumentów oraz wyznaczeniu ekip naukowych, które weszły w skład Euclid Consortium –  międzynarodowej społeczności ponad 1400 naukowców. Będą oni analizować zgromadzone przez urządzenie dane. Możliwość dostępu do nich i wydawania na ich podstawie publikacji stanowi główną przyczynę, dla której relatywnie tanie – w porównaniu z na przykład misjami załogowymi – zrobotyzowane projekty o charakterze naukowym często są współdzielone przez szersze grono państw.