Uczelnia warta Zachodu

Województwo Lubuskie w dużej mierze opiera się na mikro- i małych przedsiębiorstwach, a co za tym idzie, wielu firm nie stać na ryzyko wdrażania innowacji. Mimo to kadra naukowa Uniwersytetu Zielonogórskiego nie składa broni i udowadnia, że poziom nowych technologii w lubuskim jest bardzo wysoki.

30 czerwca br. w Parku Naukowo-Technologicznym Uniwersytetu Zielonogórskiego miała miejsce wizyta podsekretarza stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego dr. Piotra Dardzińskiego. Podczas wizyty zaprezentowane zostały najbardziej innowacyjne podmioty i projekty oraz nowoczesna infrastruktura Parku Naukowo-Technologicznego w Nowym Kisielinie. Prezentowane prace, prowadzone przez zespoły jednostek przemysłowych i Uniwersytetu Zielonogórskiego, to m.in. „Elektroenergetyczne technologie przyszłości”, prezentowane przez prof. dr hab. inż. Grzegorza Benyska z Wydziału Informatyki, Elektrotechniki i Automatyki czy „System połączonych technologii wytwarzania i wykorzystania energii odnawialnej z biomasy algowej” – projekt prowadzony przez spółkę ITEO oraz naukowców z UZ. Wizyta spotkała się z dużym zainteresowaniem dr. P. Dardzińskiego i zakończyła się rozmowami o możliwym wsparciu oraz zapewnieniu o powstaniu funduszy „joint venture”, które będą miały prawo wspierać inwestycje dużego ryzyka.

Z Rektorem Uniwersytetu Zielonogórskiego – prof. dr. hab. inż. Tadeuszem Kuczyńskim oraz prorektorem ds. rozwoju – dr. hab. inż. Andrzejem Pieczyńskim, prof. UZ, rozmawia redaktor Wojciech Grabarczyk.

Jak ocenia Pan poziom innowacyjności w województwie lubuskim?

prof. dr hab. inż. Andrzej Pieczyński: Tego nie da się określić jednoznacznie, ponieważ innowacyjność jest postrzegana w różny sposób – od strony produkcyjnej i technologicznej. Spora część tego innowacyjnego potencjału nie jest eksponowana, ponieważ istnieją mechanizmy finansowe, które wręcz hamują jej pokazywanie przez firmy.

prof. dr hab. inż. Tadeusz Kuczyński: Nie zgadzam się z opinią, że w województwie jest niski poziom innowacji, mamy wiele innowacyjnych pomysłów, jednakże można zauważyć niski poziom ich wdrażania, spowodowany tym, że gospodarka naszego regionu oparta na dużej liczbie małych przedsiębiorstw, nie jest w stanie ich finansować. Właśnie w tym celu zaprosiliśmy na UZ pana ministra, chcieliśmy, by zapoznał się z naszymi pomysłami, osiągnięciami, ale i trudnościami w zakresie wdrażania innowacji we współpracy z przedsiębiorstwami. Wydaje mi się, że to co zaprezentowaliśmy spotkało się z pełnym zrozumieniem. Przedstawiliśmy także dużą ilość projektów wielokrotnie zgłaszanych do Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, ale niezwykle rzadko uzyskujących dofinansowanie Np., jeśli bank jest zainteresowany zainwestowaniem 40 mln złotych w uruchomienie największej na świecie produkcji alg, to nie potrafię zrozumieć, dlaczego taki projekt nie znajduje zainteresowania w NCBiR. Dzięki współpracy z uczelniami niemieckimi, uzyskaliśmy patent na nową odmianę algi, ze względu na brak dofinansowania, badania nad tym zagadnieniem będą więcej niż skromne. Takich przykładów można by wymienić znacznie więcej.

Rozwój uczelni w wielu przypadkach jest również skutkiem odpowiednich działań samorządu na poziomie lokalnym i wojewódzkim. Jak wygląda współpraca uniwersytetu z samorządem?

TK: Samorządy na wszystkich poziomach bardzo wspierają Uniwersytet. Na pewno nie można jednak ich roli przeceniać.

Pamiętajmy, że władze samorządowe mają duże ograniczenia, jeśli chodzi o rozdzielanie środków na badania. Zdecydowana większość pieniędzy na prowadzenie badań, które mają znaczenie przy ocenie uczelni, to granty NCBiR i NCN. Nikt nie przyzna nam punktów za projekt prowadzony w ramach programów zarządzanych przez urząd marszałkowski. Interesy regionów nie zawsze też pokrywają się z interesem ogólnopolskim. Myślę, że część pieniędzy powinna być przyznana do dyspozycji regionu, abyśmy sami mogli zdecydować, jakie badania są dla nas szczególnie ważne.

Uniwersytet Zielonogórski powstał z połączenia Politechniki Zielonogórskiej oraz Wyższej Szkoły Pedagogicznej. Czy ten podział jest widoczny w obecnej strukturze uczelni?

AP: Ten podział od dłuższego już czasu zanika, istnieje wiele prac badawczych interdyscyplinarnych gdzie zespoły badawcze z różnych dyscyplin reprezentowanych na UZ szeroko ze sobą współpracują. W swojej strukturze mamy silne nauki techniczne, ale swoją działalnością obejmujemy także nauki ścisłe, przyrodnicze, społeczne, humanistyczne, artystyczne, a od niedawna także prawne i medyczne.

TK: Staramy się by różne obszary nauk ściśle ze sobą współpracowały.. Innowacje techniczne mają swoje konsekwencje ekonomiczne, społeczne, czy prawne, a oparte są najczęściej o osiągnięcia nauk ścisłych. Nowe technologie tworzą nasz świat i mają w związku z tym także wymiar estetyczny, to świetne miejsce dla artystów.

Wojciech Grabarczyk

O Wojciech Grabarczyk

Redaktor prowadzący Forum Przedsiębiorczości w Dzienniku Gazecie Prawnej