Weszła w życie ustawa o sukcesji firm

W niedziele weszła w życie ustawa o sukcesji przedsiębiorstw. Po śmierci właściciela firmy dalej będą obowiązywać podpisane przez niego umowy o prace, kontrakty, zezwolenia, pozwolenia czy koncesje, jeżeli przedsiębiorstwo wpisane do CEIDG będzie miało zarządcę sukcesyjnego. Przepisy zawarte w ustawie w dużym stopniu ułatwią zmiany pokoleniowe w firmach.

Gorąco zachęcamy przedsiębiorców, by, nie zwlekając, powoływali zarządców sukcesyjnych swoich firm i wpisywali ich online do CEIDG. Wystarczy do tego dokument powołania zarządcy oraz jego zgoda na piśmie. Wpisanie zarządcy do CEIDG jest proste, bezpłatne i nie wymaga zbędnych formalności, dzięki temu szybko można zabezpieczyć przyszłość swojej firmy i pracowników – mówi szefowa ministerstwa przedsiębiorczości i technologii, Jadwiga Emilewicz.

Dotychczas śmierć właściciela oznaczała dla firmy duże utrudnienia w zarządzaniu i utrzymaniu płynności. Przejąć można było tylko majątek zmarłego. Takie elementy jak nazwa przedsiębiorstwa, NIP czy podjęte przed śmiercią decyzje administracyjne nie przechodziły na przejmującego. Śmierć właściciela była równoznaczna z wygaśnięciem kontraktów handlowych i utratą pracy dla zatrudnionych.

Naszym celem jest to, by firma nie umierała wraz ze śmiercią swojego właściciela, tylko mogła dalej rozwijać się w rękach kolejnego pokolenia. By zmiana pokoleniowa w przedsiębiorstwach przebiegała płynnie, co przysłuży się budowaniu polskich wielopokoleniowych firm rodzinnych, a to z kolei przełoży się na korzyść dla całej gospodarki, a więc ogółu społeczeństwa. Na Zachodzie funkcjonują firmy rodzinne, które mają po kilkaset lat; my – z powodów historycznych, ale też prawnych – nie mieliśmy na to szansy, teraz – właśnie dzięki ustawie o sukcesji – ona się pojawia – zaznacza minister Jadwiga Emilewicz.

Nowa ustawa daje przedsiębiorcy możliwość zabezpieczenia swojego biznesu poprzez ustanowienie zarządcy sukcesyjnego – powołanego na piśmie, za jego pisemną zgodą. Dane zarządcy powinny zostać wpisane do CEIDG przez właściciela.

„Mechanizm awaryjny” określony w ustawie pozwala na zgłoszenie zarządcy sukcesyjnego przez spadkobierców lub małżonka przedsiębiorcy, który jest współwłaścicielem firmy, w ciągu 2 miesięcy od śmierci właściciela. Ta furtka pozwala naprawić zaniedbania przedsiębiorców, którzy nie zdążą zabezpieczyć swojego biznesu za życia. W tym przypadku niezbędna będzie wizyta u notariusza. Zarządca sukcesyjny będzie tymczasowo prowadził firmę po śmierci przedsiębiorcy – na rzecz jego sukcesorów, np. spadkobierców czy małżonka.

Ustawa ułatwia także rozliczanie podatków i zwalnia z podatku od spadków osobę przejmującą przedsiębiorstwo. Zwolnienie z podatku dotyczy spadkobierców niespokrewnionych ze zmarłym, którzy będą zarządzali firmą przez 2 lata. Osoby najbliższe nadal będą zwolnione z podatku bez dodatkowych warunków poza zgłoszeniem nabycia spadku do urzędu skarbowego.

Zarządca sukcesyjny będzie prowadził i zarządzał przedsiębiorstwem po śmierci właściciela aż do zakończenia formalności spadkowych i decyzji spadkobierców o dalszych losach firmy. Pozwoli to utrzymać kluczowe dla działalności przedsiębiorstwa kontrakty cywilnoprawne oraz umowy o pracę.

Podobnie będzie ze zezwoleniami, licencjami, koncesjami czy pozwoleniami, które będą mogły być wykonywane przez zarządcę sukcesyjnego, który wreszcie będzie mógł się posługiwać numerem NIP zmarłego przedsiębiorcy oraz korzystać z konta firmowego.

Firma może być prowadzona przez zarządcę maksymalnie przez dwa lata od dnia śmierci właściciela. Ten czas pozwoli na załatwienie wszystkich formalności spadkowych i podjęcie decyzji co dalej z przedsiębiorstwem. W wyjątkowych przypadkach sąd może przedłużyć ten czas do 5 lat. Co do zasady, zarząd sukcesyjny wygaśnie z momentem podziału między spadkobierców majątku pozostawionego przez zmarłego przedsiębiorcę.

Potrzebę zmian ustawowych sygnalizowały nam firmy rodzinne, które na co dzień spotykają się z problemem złożoności sukcesji po zmarłym przedsiębiorcy. Obecnie śmierć przedsiębiorcy prowadzącego jednoosobową działalność gospodarczą powoduje, że firma niejako „umiera” wraz z nim. Adresatem nowych rozwiązań są ponad 2 mln przedsiębiorców zarejestrowanych w CEIDG, z czego 60 proc. stanowią firmy rodzinne, które zatrudniają ok. 50 proc. pracowników w gospodarce. Ponad 230 tys. z tej grupy ukończyło już 65 lat. Co miesiąc z CEIDG z powodu śmierci wykreślanych jest 800 osób. W perspektywie 10-20 lat problem sukcesji będzie dotyczył coraz większej liczby przedsiębiorców. Formę jednoosobowej działalności wybiera ok. 80 proc. początkujących firm. Warto zwrócić uwagę na to, że przedsiębiorcy wpisani do CEIDG to nie są tylko firmy mikro i małe, często osiągają one bowiem wielomilionowe obroty – podkreśla wiceminister Mariusz Haładyj.