Wyższy poziom abstrakcji

Powstała w 1992 r. Trójmiejska Akademicka Sieć Komputerowa, obecnie obejmuje swoim zasięgiem całe Trójmiasto łącząc ze sobą sieci lokalne, w których pracuje około 30 tys. komputerów i serwerów, umożliwiających pracę tysiącom użytkowników. O sztucznej inteligencji, przyszłości i sukcesach CI TASK, mówi dyrektor centrum, prof. dr hab. inż. Henryk Krawczyk.

CI TASK zostało w tym roku nagrodzone Polską Nagrodą Innowacyjności 2017 za projekt KRICO. Czym dla Pana jest to wyróżnienie?

To uznanie dla wszystkich pracowników, którzy brali udział w tym projekcie. Było to bardzo ciekawe informatyczne przedsięwzięcie, realizowane wraz z firmą Intel i zakończone w 2016 roku. Dotyczyło rozwoju technologii inteligentnych chmur obliczeniowych, adaptujących się do efektywnego wykonania różnych klas aplikacji. W ramach tego projektu opracowano komponent rekomendacji oferujący zaawansowane mechanizmy zarządzania zasobami heterogenicznych chmur obliczeniowych. Na podstawie wiedzy o wymaganiach aplikacji oraz znajomości aktualnych możliwości ich przetwarzania w chmurze, komponent rekomendacji przydziela konkretne zasoby do wykonania wskazanej aplikacji. Budowa takiego komponentu była dużym wyzwaniem naukowym, projektowym i realizacyjnym.

Jak przebiegała współpraca z firmą Intel?

Ta współpraca obejmowała kilka etapów. Najpierw Intel przygotował odpowiednie laboratorium badawcze, dzięki któremu zespół uczelniany mógł pro-wadzić zdalne eksperymenty, przy zapewnieniu bezpiecznego dostępu dla jego uczestników. Dzięki temu udało się wykonać ogromną liczbę eksperymentów oraz odkryć pewne relacje istniejące pomiędzy kategoriami aplikacji, a ich potrzebami na zasoby obliczeniowe. Otrzymywane przez nas wyniki były również weryfikowane przez pracowników firmy. Dzięki kilku takim iteracjom uzyskano rozwiązanie, na bazie którego powstał prototyp komponentu oraz jego wersja produkcyjna.

Gdzie będzie można wykorzystywać te wyniki?

Proponowane rozwiązanie może być wykorzystane w każdej chmurze obliczeniowej, co wymaga tylko odpowiedniej konfiguracji komponentu rekomendacji. Firma Intel po przebadaniu wersji produkcyjnej zadecydowała, że wykorzysta ją zarówno dla własnych celów, jak też umożliwi dalsze jej udoskonalanie w trybie rozwoju otwartego oprogramowania. Dzięki temu możemy kontynuować również nasze badania, czego przykładem jest realizowany przewód doktorski, dotyczący opracowania metod komplementarnego przydziału aplikacji. Uwzględnia się w nim takie własności aplikacji, które umożliwiają dobór zestawu aplikacji o uzupełniających się wymaganiach na zasoby obliczeniowe. Warto nadmienić, że w wyniku projektu powstała chmury obliczeniowej” pod moją redakcją, która przedstawia podstawowe problemy związane z projektowaniem inteligentnej chmury obliczeniowej.

Co może Pan powiedzieć o kondycji współpracy sektora nauki z biznesem w naszym kraju?

Podejmowaliśmy bardzo wiele prób takiej współpracy z różnym skutkiem. Obecnie firmy dostrzegły, że pewne wyniki naukowe mogą być im przydatne nie tylko na etapie rozwoju koncepcji. Nowa ustawa o innowacyjności zaleca trzyetapowy model współpracy, który został opracowany na wzór amerykański (SYBIR). W pierwszym etapie ogłasza się konkurs na koncepcję rozwiązania. Kilka najlepszych propozycji otrzymuje dofinansowanie. W drugim etapie wybiera się spośród nich najbardziej obiecujące, które uzyskują dalsze finansowanie na realizację prototypu. Na trzecim etapie pozostają już tylko najlepsze propozycje, na podstawie których opracowuje się produkt rynkowy. Takie podejście zarówno rozszerza współpracę uczelni z biznesem, ale też dzięki konkurencyjności zespołów projektowych prowadzi do uzyskania dużo lepszego rozwiązania.

Informatyka to dziedzina, z którą każdy człowiek ma styczność. Czy nie uważa Pan, że ludzkość zbyt polega na sztucznej inteligencji?

Obecnie wydaje się, że technologie decydują o rozwoju społeczeństwa i próbują zastąpić człowieka w wielu różnych jego działaniach. Dzięki wzrostowi mocy obliczeniowej oraz opracowywaniu nowych algorytmów sztucznej inteligencji twierdzi się, że niektóre urządzenia potrafią już naśladować określone funkcje mózgu człowieka. Powstaje zatem pytanie o rolę ludzkości po zrealizowaniu powszechnej cyfryzacji. Moim zdaniem będzie ona zawsze dominująca. Wszelkie elektroniczne dobrodziejstwa pozostają nadal jedynie narzędziami i od inteligencji czy mądrości człowieka zależy do czego zostaną przeznaczone i jak wykorzystane. Innymi słowy, dzięki postępowi technologicznemu możemy funkcjonować na wyższym poziomie abstrakcji. Potrafimy uruchomić różne sposoby wydobywania wiedzy w celu przygotowania bardziej zasadnych scenariuszy realizacji dowolnych przedsięwzięć. Takie podejścia wymagają też nowych form kształcenia, przygotowania nowych zawodów, a także wprowadzenia odpowiedniej opieki nad tzw. osobami wykluczonymi. Każdy wyższy poziom abstrakcji naszego współdziałania prowadzi do wielu zmian, które z jednej strony mogą fascynować, a z drugiej wzbudzać niepokój. Kształtowanie tego typu proporcji zależeć powinno bezpośrednio już tylko od decyzji człowieka.

Wojciech Grabarczyk

O Wojciech Grabarczyk

Redaktor prowadzący Forum Przedsiębiorczości w Dzienniku Gazecie Prawnej